WSPÓLNE MIESZKANIE

Stara, podstawowa zasada, aby młoda para mieszkała oddzielnie, nie straciła na ogół aktualności. Zazwyczaj bowiem wtedy dopiero wszystkim jest dobrze, kiedy każdy czuje się ,,u siebie”. Niedawno spotkałam panią Marylę, była bardzo podniecona i szczęśliwa. Niech pani sobie wyobrazi – mówiła – nareszcie dostajemy własne mieszkanie!

– Jak to? Przecież je macie!

– Ach, takie z rodziną to ani swoje, ani cudze.

– Ale przecież z rodziną łączą was nadzwyczaj miłe stosunki.

– Właśnie to jest takie męczące – żaliła się. Oni nas tak kochają, że człowiek nigdy nie jest u siebie. Nie skarżyłam się na to dotąd ani jednym słowem. Władek tak samo, Jednak 10 łat pożycia małżeńskiego w ciągłej asyście jego licznej rodziny – to istne męczeństwo. Nie przyznaję się np. do bólu głowy, bo natychmiast krzątają się przy mnie troskliwie siostry mego męża. Nie mogę zamienić z nim kilku ostrzejszych słów, by zaraz po mojej stronie, a przeciwko niemu, nie stawali jego bracia. A ich miłość jest tak zobowiązująca, że nie wypada zamknąć przed nimi drzwi na klucz. Żyjemy już 10 lat jak na patelni, pod obstrzałem oczu całej rodziny. Teraz, gdy dostajemy własne mieszkanie, nie mogę nawet okazywać przed nimi swojej radości: gdy raz tylko o tym wspomniałam, po kolei przychodzili „na rozmówkę” zapytując, czy mi z nimi źle, czy mi któreś z nich nie dokuczyło, czy może mam do kogoś żal i niechęć, więc niech powiem, ą wnet wszystko będzie naprawione. Tyle lat w takiej temperaturze uczuć rodzinnych! Okropność!

Mój Boże! Cóż zatem mają powiedzieć ci, którzy doznają nie męczącej czułości, ale przykrości, niechęci, a niekiedy i nienawiści? Toteż narzeczeni niech przed ślubem dobrze rozważą, na co będą narażeni. Nieraz warto zrezygnować z atrakcji pobytu w stolicy i przenieść się na prowincję, jeżeli tam właśnie można dostać mieszkanie dla siebie. Bo osobiste szczęście jest więcej warte niż posada w wielkim mieście okupiona codzienną domową udręką.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>