RODZICE I DZIECI

Dziecko posiada wprawdzie cechy wrodzone, lecz od najmłodszych lat naśladuje we wszystkim najbliższe otoczenie. Wcześniej czy później będzie klęło, dłubało w nosie, jeżeli to robią rodzice, oraz będzie mówiło ich językiem.

Dziecko jest doskonałym obserwatorem i szybko się orientuje w dobrych i złych stronach dorosłych. Ma też najczęściej niezwykłe poczucie sprawiedliwości, jest subtelne i bardzo mu trudno zrozumieć, gdy ktoś postępuje niekonsekwentnie. Dlaczego np. wolno tatusiowi krzyczeć na mamusię, a synek jest za to karany? Dlaczego wolno mamusi głośno pić herbatę, córeczce zaś się tego zabrania?

Jeżeli mamusia każe przez kogoś powiedzieć, że jej w domu nie ma, dziecko rzetelnie prostuje, pełne zdziwienia: „Mamo, przecież jesteś, dlaczego tatuś mówi pani Wiśniewskiej, że wyszłaś?”

Jeśli zaś narzucamy dziecku nasze małe kłamstwa, naszą niesolidność, podwójną moralność, nie dziwmy się, gdy niesłychanie szybko przyswaja sobie te wady. Nie ulega wątpliwości, że taki maleńki człowieczek wybiera raczej zło niż dobro. Dlaczego? To zupełnie proste. Zło jest przeważnie przyjemniejsze, łatwiejsze, a dobro zwykle wymaga znacznego wysiłku.

W pracy wychowawczej trzy cechy rodziców lub opiekunów są decydujące: dyscyplina wewnętrzna, miłość do dzieci i konsekwencja. One to mogą sprawić, że nasze pociechy nie będą hałaśliwe, kapryśne, nieopanowane i popędliwe, a tym samym przykre dla otoczenia. –

W stosunku do dzieci trzeba być bardzo taktownym: nie powinno się np. zawstydzać malca przed obcymi: on też ma głębokie poczucie godności, a naruszenie jej może być powodem utraty zaufania do rodziców, którzy przez długie lata powinni być dla niego wszystkim – opoką, przystanią, miłością, autorytetem.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>