MŁODZIEŻ NA STUDIACH CZ. II

Palto należy podać nie tylko poważnemu profesorowi (zarówno kobiecie, jak i mężczyźnie), ale i asystentce – nie robiąc z tego drobnego obowiązku uprzejmości wielkiej sceny teatralnej.

Nienaganna postawa podczas słuchania wykładów, zachowanie ciszy, właściwe zachowanie na ćwiczeniach czy seminariach – wszystko to sprawy wiadome każdemu – rzecz w tym, aby chcieć o nich pamiętać. Na ogół studenci wiedzą i pamiętają, że na egzamin trzeba przyjść jak najstaranniej i jak najspokojniej ubranym: chłopcy ogoleni, z czystą czupryną: dziewczęta porządnie uczesane, maquillage dyskretny,

JJie wszyscy jednak {zwłaszcza na początku) wiedzą, że zobaczywszy profesora na ulicy, nie wypada zatrzymywać go i wszczynać z nim rozmowy, choćby nasza sprawa była nadzwyczaj ważna, a dotarcie do profesora utrudnione. Trzeba się uprzejmie ukłonić i przejść, chyba że sam profesor nas zatrzyma.

Trzeba też odpowiednio się zachować w razie spotkania w tramwaju lub innym środku lokomocji. Student, a nawet studentka, gdy profesorem jest pani lub pan w podeszłym wieku – z ukłonem ustępuje miejsca i przechodzi dalej, jeśli nie zostaje specjalnie zatrzymany.

Wszelkie wystawanie przed domami profesorów lub co gorsza, na klatkach schodowych w celu załatwienia na gorąco jakiejś sprawy czy podpisów w indeksie jest rzeczą niedopuszczalną. Młodzież umie się zresztą poprawnie zachowywać: na wykładach czy ćwiczeniach w obecności profesora powszechnie znanego ze zwracania uwagi na ułożenie studentów nikt nie pozwala sobie na grzechy przeciw savoir-vivrowi. Stąd wniosek, że to tylko sprawa samodyscypliny, i nabrania odpowiednich nawyków.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>