GDY MIJA MŁODOŚĆ

Każdy okres życia ma swoje prawa i wymagania. Nie można udawać podlotka, gdy się przekroczyło trzydziestkę. Tak samo nie należy udawać dojrzałej kobiety, gdy się jest podlotkiem.

Jadłospis młodzieńca lub kilkunastoletniej dziewczyny nie jest odpowiedni dla osoby po trzydziestce. W tym bowiem wieku spożywanie bez ograniczeń czekolady, słodyczy, tłuszczów, zwłaszcza przy braku ruchu, nieuchronnie prowadzi do otyłości. A nadmierna tusza, jak wiemy, nie tylko szpeci, ale sprzyja wielu chorobom i niedomaganiom, zatem skraca życie.

Można, a nawet trzeba aż do podeszłego wieku czuć się młodo i rzeczywiście być młodym w znaczeniu… no, raczej przenośnym. Bo pewne zmiany organiczne, fizjologiczne są nieuniknione i mimo największych wysiłków – dla wszystkich widoczne. Niewątpliwie jednak przesunęliśmy granice młodości. Dziś kobieta czter- dziestoparoletnia jest młoda. Przed stu, ba, przed pięćdziesięciu laty była poważną matroną. Dziś mówimy, że jest to piękny wiek kobiety. Jeszcze nie utraciła młodości, a już zyskała dojrzałość. Dzieci zwykłe są już odchowane, ma ustaloną pozycję życiową, niezależność materialną.

Amerykanie twierdzą, że w tym wieku rodzice „odkrywają” siebie na nowo. Dzieci odlatują z gniazda, dom jest całkowicie urządzony, życie unormowane, nadszedł czas, aby znów pomyśleć o sobie.

W naszym kraju wygląda to nieco inaczej. Ale i u nas, do pewnego stopnia po czterdziestce warunki bardziej sprzyjają temu, by myśleć o sobie, niż wtedy, gdy zaabsorbowani jesteśmy troską o małe dzieci.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>