DBAJ O SIEBIE

Wśród szarego ulicznego tłumu zobaczyłyśmy kiedyś z przyjaciółką bardzo elegancką panią z nie mniej elegancką córeczką. Tak się złożyło, że one i my czekałyśmy na przystanku tramwajowym. Moja przyjaciółka lustrowała damę i dziewczynkę od stóp do głów. Wreszcie oznajmiła z rozczarowaniem: „Ależ ich ubranie jest dobrze już podniszczone! Wytarte płaszcze, stare buciki, cerowane rękawiczki.”

A jednak obie przyciągały wzrok. Były czyściutkie, pachnące świeżością. Szaliki miały wyprane i odprasowane, kapelusiki starannie wyczyszczone z kurzu, obuwie błyszczące, rękawiczki czyste. Barwy wszystkiego, co nosiły na sobie i z sobą, umiejętnie dobrane.

Odbijały schludnością i estetyką od zaniedbanych przechodniów. Gdy pytano ludzi uważanych za „zawsze eleganckich”, na czym polega ich Sekret, odpowiadali: „na tym, że nigdy nie jesteśmy wystrojeni”.

Człowiek wystrojony wygląda jak przebrany. Od razu widać, że ubrał się na jakąś okazję, że to nie jest jego normalny styl. A eleganckim powinno się być zawsze, nawet w domowym fartuszku, nawet w roboczym fartuchu. Bo w pojęciu: „elegancja” mieści się przede wszystkim: czystość, schludność, świeżość, odprasowanie, wycerowanie i wreszcie dobór kolorów i drobiazgów.

Nie wolno mówić: „Nic mi się nie chce! Wszystko mi jedno! Co mi tam!” Przeciwnie, trzeba się wziąć za giebie ostro. Na samopoczucie psychiczne nic tak dodatnio nie wpływa jak dobry wygląd zewnętrzny. Gdy wiem, że się podobam, praca mniej męczy mnie i nuży. Jest bardziej wydajna, bo staje się przyjemniejsza.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>