„CZYM SKORUPKA ZA MŁODU NASIĄKNIE…”

…. czyli jak sobie wychowacie potomstwo, takie je będziecie mieć (przynajmniej na ogół). Już od najmłodszych lat należy przyzwyczajać dzieci do czystości i porządku, do punktualności, do wielu form „towarzyskich”, np. do mówienia „proszę” i „dziękuję”, do dobrych manier przy jedzeniu: poprawnego siedzenia, nierozmawiania z pełnymi ustami, niesięgania przez stół, niekłó- cenia się podczas posiłków itp.

Oprócz wpajania form zewnętrznych (przywitanie, ukłon) przyuczamy dzieci do wypełniania pewnych obowiązków. Zwykle biorą je na siebie bardzo chętnie, bo to wzbudza w nich poczucie przydatności i „ważności”. Dziecko powinno np. posprzątać po sobie. Można mu zlecić, by-gasiło światło tam, gdzie niepotrzebnie się ono pali itp. Przy tym pamiętajmy o jego prawie do zabawy.

Musimy zawsze podkreślać, że skarżenie, upór, przekora – to bardzo brzydkie wady, którymi dorośli się brzydzą: że kłamstwo jest wstrętne i wzbudza niechęć. Dzieciom należy wpajać zasady względów wobec innych. Niech nie hałasują, bo nikt tego nie lubi: niech szanują roślinność i nie depcą trawników, bo inni dbają o zieleń, aby się nią cieszyć. Niech nie niszczą, nie brudzą cudzej, wspólnej czy jakiejkolwiek własności, bo wyrządzają tym szkody, krzywdę lub przykrości innym.

Wszystkiego tego można dzieci nauczyć nie naruszając ich samodzielności, nie robiąc z nich tresowanych piesków. Ale podstawowym, najistotniejszym warunkiem jest miłość do dzieci i umiejętność mądrego jej okazywania. Każdy malec, nawet tzw. „nieudany”, musi wiedzieć i słyszeć, że rodzice bardzo go kochają. Dziecko brzydsze, mniej pociągające cży zdolne powinno być otaczane przez rodziców większą serdecznością niż „chluby rodziny”. To nie jest rozpieszczanie, lecz konieczność, wykazana w badaniach naukowców: pediatrów, psychologów, neurologów, psychiatrów i socjologów. Dziecko, które nigdy nie słyszało pieszczotliwych słów, jest pokrzywdzone. Może mieć później wiele kompleksów, objawiających się lękliwością, skrytością, nieufnością, a także pewnymi wypaczeniami charakteru. Najczęściej dzieci tzw. „trudne”, nerwowe, krnąbrne były przez rodziców nie kochane lub źle kochane.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>