Czasem dobrze jest przemilczeć cudze zadrażnienia

Pewna młoda kobieta po strasznych przejściach w czasie wojny cierpiała niekiedy na tik nerwowy prawego oka. Gdy była onieśmielona lub zaskoczona, powieka zaczynała jej drgać, co sprawiało wrażenie mrugania okiem. Otóż znalazła się kiedyś w towarzystwie, gdzie było kilka osób obcych. Zażenowanie ich obecnością i obawa, by tik się nie ujawni!, wywołały nerwowe drżenie powieki. Wszyscy udawali, że nic nie zauważają, to jednak tylko wzmagało zdenerwowanie delikwentki.

Wtedy jeden z panów podszedł do niej. wziął ją za rękę i spy, tał serdecznie, tak by inni słyszeli: ,,Cóż się pani stało z okiem? Czy można w czymś pomóc?” Kobieta opowiedziała w paru zdaniach o swojej dolegliwości i tak ją to uspokoiło, że tik momentalnie ustąpił. Rozładowała się także przykra atmosfera wśród zebranych.

Czasem dobrze jest przemilczeć cudze zadrażnienia. Warto jednak wiedzieć, że niekiedy trzeba o nich mówić. Omówienie przykrej sytuacji jest nieraz najlepszym wyjściem.

Ten, który ma zawsze rację, i wieczny prorok – to jedna z najbardziej przykrych i dokuczliwych postaci życia towarzyskiego, Dla niego słuszne jest tylko to, co sam stwierdza. On zawsze „wie naprzód”, zawsze: „Aha! A nie mówiłem?!’’ lub: „Zobaczycie, że będzie tak, jak ja przewiduję”. Ludzie tacy- nie zdają sobie zupełnie sprawy, jak nieprzyjemni są dla otoczenia, z jakim trudem znoszą ich inni, nawet wtedy, gdy rzeczywiście mają rację. Kto „ma zawsze rację” albo wciąż „prorokuje”, nie grzeszy ani zbytnią mądrością, ani nie poczuwa się do odpowiedzialności za swoje słowa.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>